Obcasy w Twoich rękach

Wysokie obcasy

Bez względu na płeć i wiek, dobrze jest doświadczać swojego ruchu i udoskonalać go wedle swoich zainteresowań i potrzeb. Ważne jest poznanie ruchu własnego ciała i zrozumienie jego podstawowych zależności. To nasze części ciała – nogi, ręce i tułów – poruszają tym, co mamy na sobie. A jeśli nie poruszamy się z gracją, nie wystarczy samo włożenie szpilek…

Czy wystarczy tylko „dobrze wyglądać”?
Makijaż, manicure, dobrze skrojone ciuchy, stylowe buty, torebka… Wszystko się zgadza, dopóki stoisz przed lustrem i oglądasz się z półobrotów. Jednak gdy zaczniesz iść, może się okazać, że uwagę innych przyciąga coś innego niż Twój wizerunek w lustrze. Szpilki podkreślą jeszcze mocniej nieopanowany sposób chodzenia i nieelegancką sylwetkę. Tego, niestety, nie da się wyretuszować makijażem, ubiorem czy wyglądem butów, choć to bardzo wartościowe składowe całości. Uroda jest połączeniem anatomii oraz sylwetki w ruchu, a obcasy powinny to raczej podkreślać.

magazynkobiet.pl - IMG 1270 Joanna Dombrowska - Obcasy w Twoich rękach

fot. Joanna Dombrowska

Dlaczego miałabyś uczyć się chodzić na szpilkach?

Najczęściej nie wiemy, jak naprawdę wyglądamy, idąc. Mało jest okazji, żeby to stwierdzić, a jeśli nawet skorzystamy z szyb wystawowych i luster w klubie fitness, to przecież nie otrzymamy informacji, jak skorygować to, co nam się ewentualnie nie podoba. Często jest również tak, że nie mamy zarzutów co do naszego sposobu poruszania się w szpilkach, choć popełniamy błędy. Jedyne nad czy się zastanawiamy to dlaczego wieczorem boli nas kręgosłup i biodra. W dużej mierze są to konsekwencje nieprawidłowego posługiwania się butami i braku świadomości, jak nad nimi zapanować.

Niestety, chodzenie w butach na obcasie trzeba ćwiczyć, podobnie jak sportowcy trenują określoną dyscyplinę. Mitem jest to, że każda kobieta nosi w sobie tę umiejętność w genach. Dopóki nie obalimy tego mitu, będziemy żyli w przekonaniu, że jakkolwiek chodzimy na obcasach, robimy to dobrze. Nic bardziej błędnego! Ponadto pamiętajmy, że ucząc się chodzić na obcasach walczymy dodatkowo z efektami siedzącego trybu pracy, nawet jeśli przyjmiemy, że kobiety mają chodzenie w szpilkach w genach.

Pod okiem specjalisty
Uczucie niezadowolenia z własnego sposobu chodzenia w butach na obcasasie, wbrew pozorom, jest dobrym sygnałem. Potwierdza istnienie zależności między Twoim samopoczuciem a sposobem poruszania się. To również dowód, że czujesz ogólnie swój własny ruch, nawet jeśli nie jesteś z niego zadowolona. Poczucie własnego ruchu to już solidna podstawa do wprowadzenia pozytywnych zmian. Nawet po latach złego chodzenia można ulżyć bolącemu kręgosłupowi, kolanom i stawom biodrowym pod warunkiem że się za to mądrze zabierzesz. Najlepiej zapobiec jednak bólom ucząc się tej sztuki już w wieku młodzieżowym.

Każdy porusza się inaczej i nie sposób narzucić wszystkim jednolitego standardu. Można chodzić prawidłowo na wiele sposobów, co jest uwarunkowane rodzajem wykonywanego zawodu (modelki, sekretarki, kobiety biznesu), budową anatomiczną i poczuciem ruchu każdej z kobiet. Tyle, że w każdym sposobie chodzenia można popełniać błędy. Praca pod okiem specjalisty uławia naukę kontroli własnego ruchu oraz stwarza możliwość dobrania ćwiczeń i sposobów na opanowanie sylwetki. Warto dowiedzieć się na czym polega nasz osobisty sposób poruszania się i co jest w nim charakterystyczne, a później dbać o utrzymanie tego, co jest w nim dobre chodząc w szpilkach.

Warto wziąć sprawy we własne ręce
W świecie osób niezależnych, w biznesie czy marketingu wizerunek kobiety, którą „zarządzają” buty na obcasach, jest raczej słaby. Nieumiejętne poruszanie się w szpilkach jest zauważalne i oceniane nie tylko przez mężczyzn. W czasach, kiedy mowa ciała jest jednym z języków dyplomacji, buty na obcasach, które zaburzają poruszanie się, mogą wnosić elementy groteski. Nie będzie więc przesadą traktowanie chodzenia w szpilkach na równi, na przykład, z nauką tańca, zwłaszcza że mówimy o podkreślaniu urody płci pięknej. Dlatego lepiej odrzucić stwierdzenie: „szkoda, że szpilki same za nas nie chodzą” i wziąć sprawy we własne ręce.

Porady
1. Bądź elegancka boso, a później – na obcasach.
2. Oderwij się od lustra i poczuj swój ruch, zamiast ciągle się oglądać, stojąc.
3. Jeśli chcesz poćwiczyć w domu, chodź najbardziej elegancko jak potrafisz pomiędzy kuchnią a salonem, tak jakby ktoś w tych paru krokach miał ocenić Twoją urodę.
4. Posługuj się butami na miarę ich możliwości – może się okazać, że nie nadają się do celów, do których je przeznaczyłaś.
5. Zawsze pytaj, jak wygląda Twój ruch i weryfikuj, czy Twoje samopoczucie na obcasach koreluje z tym, co widzą inni z boku.
6. Pamiętaj, że buty na obcasach to narzędzie do ekspozycji Twojej urody.
7. W sklepie dobieraj buty, uwzględniając ich przeznaczenie.
8. Jeśli kupujesz bardzo wysokie obcasy, to po wspięciu na palce obcas powinien się oderwać chociaż na 2 cm od ziemi.
9. Chód modelek po wybiegu jest tym samym, co krok defiladowy w wojsku – na co dzień rzadko tak się chodzi.
10. Nikt, nawet kobiety, nie urodził się z umiejętnością chodzenia w butach na obcasach.
11. Opanuj siebie na obcasach, nie patrz na innych. Urodę można wyeksponować na każdej wysokości obcasa.

Obcasy w Twoich rękach
Rate this post

Polecane:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *