Czy joga twarzy pomaga odmłodzić?

Fizjoterapia estetyczna twarzy – naturalny lifting, który działa w zgodzie z ciałem

Mówi się, że twarz ma ponad 40 mięśni, a większości z nich praktycznie nie poświęcamy uwagi. Ćwiczymy brzuch, nogi czy pośladki, tymczasem mięśnie odpowiedzialne za mimikę pracują każdego dnia tysiące razy — kiedy się uśmiechamy, marszczymy czoło, mrużymy oczy albo zaciskamy szczękę. Nic dziwnego, że pojawił się pomysł, aby potraktować twarz podobnie jak resztę ciała i zacząć ją świadomie ćwiczyć. Tak powstał trend, który w ostatnich latach zdobywa coraz więcej zwolenników: joga twarzy.

Na pierwszy rzut oka może przypominać serię zabawnych min wykonywanych przed lustrem. W rzeczywistości joga twarzy łączy ćwiczenia mięśni, świadomą pracę z mimiką, automasaż oraz techniki rozluźniające. Jej zwolennicy wykorzystują ją przede wszystkim po to, aby poprawić wygląd owalu twarzy, zmniejszyć napięcia i sprawić, że twarz wygląda na bardziej wypoczętą. Czy jednak regularne robienie min rzeczywiście może nas odmłodzić?

Twarz też ma mięśnie — i można je trenować

To jedna z najciekawszych rzeczy związanych z jogą twarzy. Pod skórą znajduje się rozbudowany układ niewielkich mięśni, które odpowiadają za mimikę. Różnią się one od wielu innych mięśni naszego ciała między innymi tym, że część z nich przyczepia się bezpośrednio do skóry. Właśnie dlatego ich ruch natychmiast zmienia wygląd twarzy.

Z wiekiem zmienia się jednak nie tylko kondycja skóry. Stopniowo zmniejsza się również objętość tkanki podskórnej, zmienia się rozmieszczenie tłuszczu, a mięśnie i struktury podtrzymujące twarz zaczynają funkcjonować nieco inaczej. Efekt? Policzki mogą wydawać się mniej pełne, linia żuchwy mniej wyraźna, a niektóre bruzdy stają się bardziej widoczne.

Ćwiczenia twarzy nie zatrzymają biologicznego starzenia, ale mogą wpływać na jeden z elementów całej układanki — pracę mięśni.

Co ciekawe, mocniejsze ćwiczenie nie zawsze znaczy lepsze

W przypadku tradycyjnego treningu często próbujemy wykonać więcej powtórzeń albo podnieść większy ciężar. Z twarzą sytuacja jest bardziej skomplikowana.

Niektóre mięśnie rzeczywiście można aktywizować, ale inne bywają wręcz nadmiernie napięte. Typowym przykładem są mięśnie szczęki. Osoby żyjące w ciągłym stresie mogą nieświadomie zaciskać zęby przez znaczną część dnia. Kolejne „wzmacnianie” tego obszaru niekoniecznie będzie więc dobrym pomysłem — znacznie ważniejsze może okazać się jego rozluźnienie.

Zobacz także:  Najmodniejsze kolczyki sezonu

Podobnie jest z czołem. Wystarczy przez chwilę poobserwować swoją twarz podczas pracy przy komputerze. Niektórzy nieświadomie unoszą brwi przez wiele minut, inni marszczą czoło podczas czytania albo mocno mrużą oczy. Joga twarzy może więc działać nie tylko poprzez ćwiczenia, lecz także przez nauczenie się, których napięć… nie wykonywać.

Czy można „wyćwiczyć” młodszy wygląd?

Najbardziej interesujące badania dotyczące ćwiczeń mięśni twarzy sugerują, że pewien efekt jest możliwy, choć nie należy spodziewać się przemiany porównywalnej z zabiegami medycyny estetycznej.

W niewielkim badaniu opublikowanym przez naukowców z Northwestern University grupa kobiet w średnim wieku wykonywała zestaw ćwiczeń twarzy przez kilka miesięcy. Dermatolodzy oceniający zdjęcia zauważyli między innymi większą pełność policzków, a szacowany na podstawie wyglądu wiek uczestniczek nieco się obniżył.

To ciekawy sygnał, ale warto pamiętać, że liczba uczestniczek była niewielka. Nauka nadal nie dysponuje ogromnymi, wieloletnimi badaniami potwierdzającymi, że joga twarzy działa jak „naturalny lifting”.

Znacznie rozsądniej traktować ją jako jeden z elementów dbania o wygląd niż jako cudowną metodę cofania czasu.

Najszybciej można zauważyć coś zupełnie innego niż zniknięcie zmarszczek

Osoby rozpoczynające ćwiczenia często koncentrują się na zmarszczkach. Tymczasem jednym z pierwszych zauważalnych efektów może być po prostu… bardziej wypoczęty wygląd.

Masaż i ruch mogą chwilowo poprawić mikrokrążenie skóry. Twarz może wtedy wyglądać na bardziej zaróżowioną i świeżą. Delikatne ruchy wykonywane zgodnie z przebiegiem naczyń limfatycznych mogą również pomagać ograniczać poranną opuchliznę.

Dlatego po kilku minutach automasażu różnicę czasami widać niemal natychmiast.

Nie oznacza to jednak, że w pięć minut zniknęły zmarszczki. Często zmniejszył się po prostu obrzęk, poprawiło ukrwienie i rozluźniły się napięte mięśnie.

Twarz potrafi zdradzić stres szybciej niż nam się wydaje

Joga twarzy ma jeszcze jeden interesujący aspekt, o którym mówi się zdecydowanie rzadziej.

Przez cały dzień wykonujemy mimiczne „mikronawyki”. Zaciskamy usta podczas koncentracji. Przygryzamy policzek. Napinamy brodę. Unosimy jedną brew. Zaciskamy szczękę podczas prowadzenia samochodu.

Zobacz także:  Retinol – jak zacząć stosować i nie podrażnić skóry?

Jeżeli określony ruch powtarzamy przez wiele lat, skóra znajdująca się nad pracującym mięśniem również jest regularnie zaginana.

Dobrym przykładem są tzw. zmarszczki mimiczne. Początkowo pojawiają się tylko podczas uśmiechu czy marszczenia czoła. Z czasem mogą pozostać widoczne także wtedy, gdy twarz jest rozluźniona.

Dlatego elementem dobrze prowadzonej jogi twarzy powinno być nie tylko wykonywanie nowych ćwiczeń, ale również rozpoznawanie własnych nawyków mimicznych.

Czasami największą zmianą okazuje się nie to, że zaczynamy wykonywać jakiś ruch, lecz że przestajemy wykonywać go przez kilka godzin dziennie.

A co z podwójnym podbródkiem?

To jeden z najczęstszych powodów zainteresowania ćwiczeniami twarzy i szyi. Trzeba jednak uważać na przesadne obietnice.

Wygląd podbródka zależy między innymi od genetyki, ilości tkanki tłuszczowej, elastyczności skóry, budowy żuchwy oraz ustawienia głowy i szyi.

Ćwiczenia nie są metodą miejscowego „spalania tłuszczu”. Organizm nie wybiera bowiem miejsca, z którego ma pobierać zapasy energetyczne tylko dlatego, że intensywnie poruszamy znajdującym się tam mięśniem.

Ćwiczenia mięśni szyi, poprawa postawy i świadome ustawienie głowy mogą jednak wpłynąć na sposób, w jaki prezentuje się okolica żuchwy. Szczególnie u osób spędzających wiele godzin z głową pochyloną nad telefonem lub laptopem.

Smartfon może postarzać naszą postawę

Wystarczy zrobić prosty eksperyment.

Stań przed lustrem, wysuń głowę kilka centymetrów do przodu i spójrz w dół, tak jak podczas korzystania ze smartfona. Następnie wyprostuj szyję, delikatnie cofnij głowę i ustaw ją nad barkami.

W ciągu kilku sekund linia szyi i żuchwy może wyglądać zupełnie inaczej — mimo że nie zmieniła się ani ilość tkanki tłuszczowej, ani stan skóry.

Dlatego coraz częściej ćwiczenia twarzy łączy się z pracą nad szyją, barkami i postawą całego ciała. Twarz nie funkcjonuje przecież w oderwaniu od reszty organizmu.

Czy joga twarzy może zastąpić kosmetyki?

Nie, ponieważ działają one na zupełnie inne rzeczy.

Zobacz także:  Jaki pierścionek wybrać? Praktyczny poradnik

Ćwiczenia oddziałują przede wszystkim na mięśnie i napięcie tkanek. Kosmetyki mogą natomiast wspierać barierę ochronną skóry, jej nawilżenie czy ochronę przed promieniowaniem UV.

Szczególnie ten ostatni element ma ogromne znaczenie. Można codziennie wykonywać najlepsze ćwiczenia twarzy, ale jeśli skóra przez lata jest intensywnie wystawiana na promieniowanie słoneczne bez ochrony, proces fotostarzenia nadal będzie postępował.

Dlatego najbardziej sensowne podejście nie brzmi: „joga twarzy zamiast pielęgnacji”, lecz raczej: joga twarzy jako uzupełnienie pielęgnacji, zdrowego stylu życia i ochrony przeciwsłonecznej.

Ile trzeba ćwiczyć, żeby zobaczyć efekt?

Tutaj pojawia się dobra wiadomość: nie trzeba urządzać twarzy godzinnego treningu.

Znacznie ważniejsza wydaje się regularność. Kilka lub kilkanaście minut wykonywanych systematycznie może mieć większy sens niż długa sesja raz na dwa tygodnie.

Pierwsze efekty związane z rozluźnieniem czy zmniejszeniem porannej opuchlizny mogą być zauważalne szybko. Na ewentualne zmiany związane z pracą mięśni trzeba natomiast patrzeć w perspektywie tygodni lub miesięcy.

I właśnie tutaj joga twarzy przypomina zwykłą aktywność fizyczną: trudno oceniać rezultat po dwóch treningach.

Najciekawszy efekt może wcale nie być widoczny na zdjęciu

Regularne wykonywanie jogi twarzy sprawia, że zaczynamy znacznie uważniej obserwować własną mimikę.

Nagle zauważamy, że cały dzień zaciskamy szczękę. Że podczas pracy unosimy brwi. Że śpimy zawsze z twarzą mocno wciśniętą w poduszkę. Albo że podczas stresującej rozmowy napinamy usta tak mocno, iż po kilku minutach boli nas okolica żuchwy.

I właśnie ta świadomość może być jednym z największych atutów całej metody.

Czy więc joga twarzy pomaga odmłodzić? Może sprawić, że twarz będzie wyglądała na bardziej wypoczętą, rozluźnioną i w pewnym stopniu bardziej jędrną. Nie zatrzyma jednak procesu starzenia i nie powinna być przedstawiana jako alternatywa dla wszystkich innych metod dbania o skórę.

Być może najlepszym sposobem patrzenia na jogę twarzy jest więc nie obietnica „10 lat mniej”, lecz kilkanaście minut dziennie poświęconych części ciała, o której zwykle przypominamy sobie dopiero wtedy, gdy patrzymy w lustro.


Podziel się

Archiwum magazynu