Bez celu

magazynkobiet.pl - woman wearing collared top 3094210 1050x700 - Bez celu

Każdy dzień jest kopią poprzedniego, a do wstania z łóżka zmuszają jedynie lista obowiązków oraz presja najbliższych i pracodawcy. W głowie pojawia się myśl: „Po co to wszystko, skoro i tak nic nie ma sensu?”. Jak żyć, kiedy z oczu straciliśmy cel, tłumaczy Dorota Janikowska-Hołoweńko, dr nauk medycznych i nauk o zdrowiu, specjalista psychologii klinicznej.

Czy poczucie braku celu w życiu dotyka każdego z nas?

Wydaje mi się, że może być ono stanem przejściowym na różnych etapach naszego życia. Cele, jakie sobie stawiamy, są różne – podobnie jak fakt, że każdy z nas jest inny. Są one powiązane z różnorodnymi aspektami osobowościowymi, z otoczeniem, w jakim człowiek wzrasta i funkcjonuje, jak też ze środowiskiem naturalnym, w którym żyje. W odpowiednich warunkach cel pobudza do wysiłku, skłania do opracowywania strategii realizacyjnych, wzmaga także wytrwałość. Zgodnie z poznawczą teorią motywacji stawianie celów wymaga naszej aktywnej postawy. Jasno wytyczony cel stanowi aspekt motywacyjny i zachęca nas do dalszego działania.

Jak to rozumieć?

Dla kogoś celem będzie przetrwanie. Dla innych, w diametralnie różnych warunkach –odniesienie sukcesu czy rozwijanie własnych umiejętności. Na różnych etapach życia poczucie braku celu bywa stanem przejściowym, ale zdarza się, że jest długotrwałym, a nawet permanentnym.

Panuje opinia, że poczucie braku celu częściej towarzyszy kobietom. Czy Pani się z tym zgodzi?

Nie mam poczucia, że kobiety i mężczyźni różnią się w tym zakresie. Wydaje mi się, że może mieć to związek z zadaniami związanymi z płcią, które powodują, że kobiety rezygnują z jakiś celów albo muszą wybierać.

Mowa o macierzyństwie?

Kobiety wybierają pomiędzy macierzyństwem a karierą lub, chociaż to trudne, często decydują się obie role połączyć.

Czy nie jest tak, że macierzyństwo daje społeczne przyzwolenie, aby odpuścić ambicje?

Decyzja jest w rękach kobiety – ma prawo wyboru, czy chce poświęcić się wychowaniu dzieci na jakiś czas, czy zostanie w roli matki przez całe życie. Pytanie, co ma związek z decyzją kobiety – własna motywacja czy może wynik sytuacji zewnętrznej?

Jakie to sytuacje?

Na przykład rezygnuję z pracy, bo nie ma kto się zająć dzieckiem. Może w takiej sytuacji powstać frustracja związana z faktem, że gdyby były inne warunki, czyli pomoc ze strony partnera lub osób bliskich, to udałoby się realizować cele zawodowe i rodzinne. Dlatego trzeba rozróżnić decyzyjność jednostki od sytuacyjnej konieczności wyboru.

Może jednak programy takie jak 500 + zwalniają z potrzeby posiadania celu?

Na programy socjalne należy spojrzeć pod różnymi aspektami. 500 + rozumiem jako pomoc, która pozwala między innymi rozwinąć umiejętności dziecka, nie osoby dorosłej. Są to fundusze, którymi rodzina wspiera rozwój, pasje czy wakacje, na które wcześniej nie było ich stać. Tak, są panie które po otrzymaniu świadczeń zrezygnowały z pracy, jednak nie ma mowy o tendencji, bo każda rodzina ma różne cele i model funkcjonowania. Programy oferujące rozwój powodują, że uczymy się stawiania celu, który próbujemy zrealizować – klasyczna wędka, nie ryba.

Brak celu należy rozumieć jako objaw depresji?

Wydarzenia życiowe czy cechy osobowości mogą powodować obniżenie nastroju, zdarzają się też stany depresyjne. Również podwyższony lęk sprawia, że ludzie podejmują mniej działań, co skutkuje zmniejszeniem posiadanych kompetencji w różnych obszarach. W momencie, gdy nałożą się na to sytuacje życiowe i stres, mogą pojawiać się stany depresyjne. Nie utożsamiałabym jednak depresji z brakiem celu – często osoby chore słyszą „weź się w garść, poszukaj celu w życiu”. Ważne jest, aby pamiętać, że zaburzeń nastroju nie leczy się szukaniem celu.

Czujemy utratę, popadamy w marazm – jak sprawić, by chciało się chcieć?

Duże znaczenie ma wsparcie społeczne. Ale nie na zasadzie „zrób coś ze sobą”, tylko w postaci np. zachęty do skorzystania z profesjonalnej pomocy psychologicznej, dzięki której możemy ujrzeć obecną sytuację z innej perspektywy. Istotne jest odzyskanie poczucia sprawowania kontroli, dzięki któremu każda rzecz, jaką udaje się zrobić, buduje bazę dla wytrwałości i motywacji w dalszych działaniach.

Narzuconej na kozetce?

Opartej na wnikliwej ocenie, ponieważ motywacja jest również indywidualną sprawą. Przykładowo Pani będzie zmierzać ku swojej doskonałości zawodowej, podczas gdy dla Pani koleżanki celem będzie przygotowywanie obiadu na czas.

Co, jeśli zatrzyma nas efekt wypalenia?

Może się zdarzyć. Jeśli jesteśmy nastawieni na sukces, na osiągnięcie celu, to w chwili, gdy zobaczymy rezultat, radość będzie krótka. Potem w głowie pojawi się pytanie: „Co dalej?”

Co dalej?

Spełnianie marzeń jest fascynujące, jednak krótkotrwałe. Chodzi o zmianę z rezultatu na proces. Osoby, które stosują strategie doskonalenia się, czyli nastawione są na proces, rozwijają swoje własne kompetencje. To prowadzi do nagrody, czyli uzyskania poczucia własnej skuteczności. Bardzo pomaga to w stawianiu i realizacji celów. Natomiast osoby stosujące strategie wykazywania się – czyli nastawione na osiąganie najlepszego wyniku, koncentrują się na wygrywaniu. Motywacja nakierowana głównie na rezultat rodzi wątpliwości co do dalszego funkcjonowania Spójrzmy na kariery sportowe – tytuł mistrza Europy wzmaga apetyt, by stać się najlepszym na świecie. Gdy się to uda, marzymy o medalu olimpijskim, po którym już nic więcej do osiągnięcia nie ma.

Całkowicie nic?

Można zdobyć kolejny medal na igrzyskach. Jeśli jednak kierunek motywacji nastawiony jest wyłącznie na złoty krążek, nagle zderzymy się z pustką, w której, prędzej czy później, może pojawić się poczucie rozczarowania, że „już nic w życiu sensownego mnie nie czeka”.

Czy powinniśmy wołać o pomoc?

Zachęcam osoby, które rozpoznają u siebie i swoich bliskich poczucie utraty celu, by zgłosić się i porozmawiać z psychologiem. Podczas konsultacji istnieje możliwość sprawdzenia, czy problem na tym etapie wymaga wdrożenia profesjonalnych działań. Czasami, by znaleźć rozwiązanie, wystarczy jedno spotkanie.

Może jednak można żyć bez celu?

Moim zdaniem jest to bardzo smutne życie. Zacytuję na koniec słowa Steva Jobsa, który stanowił przykład urzeczywistniania własnych celów: „ Cały świat usuwa się z drogi człowiekowi, który wie dokąd zmierza”. Życzę wszystkim umiejętności zdawania sobie sprawy z wagi rozwoju i doskonalenia się, bo tylko taka droga prowadzi nas do osiągnięcia sukcesu.

Cytat ze strony internetowej wielkiesłowa.pl

Bez celu
Rate this post

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *