Filiżanka ze spodkiem czy bez?

Filiżanka ze spodkiem czy bez?

W kawiarni espresso dostajemy zawsze w komplecie ze spodkiem, w domu ten sam spodek często zostaje w szafce. Oba zwyczaje mają swoje uzasadnienie i oba warto znać przed skompletowaniem własnych naczyń do kawy. Sprawdzamy, do czego spodek przydaje się na co dzień i kiedy można z niego zrezygnować bez straty. 

Do czego właściwie służy spodek?

Spodek pełni kilka praktycznych funkcji, o których łatwo zapomnieć, dopóki go zabraknie. Chroni blat przed kroplami kawy i śladami po mokrym dnie naczynia. Daje miejsce na łyżeczkę, dzięki czemu nie trzeba szukać dla niej podstawki ani odkładać jej wprost na obrus. Ułatwia też przenoszenie gorącego napoju – trzymając spodek, nie parzymy palców o ścianki naczynia.

Spodek ma też mniej oczywiste zastosowanie. Zmieści się na nim kostka cukru, mały herbatnik albo plasterek cytryny do herbaty. W wielu domach pełni ponadto rolę przykrywki: położony na filiżance chroni napar przed wystygnięciem, gdy telefon oderwie nas od stołu na kilka minut. Gdy podajemy espresso gościom, wszystko trafia na stół razem, w jednym komplecie i nie trzeba donosić talerzyków.

Filiżanka ze spodkiem – kiedy się sprawdza?

Najprostsza odpowiedź: przy gościach.Filiżanka ze spodkiem należy do klasycznego nakrycia stołu i przy formalnych okazjach po prostu wypada ją postawić. Komunia, imieniny babci, wizyta teściów, spotkanie przy cieście – w takich sytuacjach komplet z porcelany wygląda znacznie lepiej niż pojedynczy kubek.

Zobacz także:  Owocowe herbaty organiczne Kusmi Tea – jak naturalne aromaty wpływają na smak?

Podobnie wygląda to poza domem. Kawiarnie i restauracje serwują espresso w komplecie ze spodkiem, bo tego wymaga przyjęty standard podania. Małe filiżanki do espresso o pojemności 90–100 ml projektowane są od razu z myślą o spodku i osobno wyglądałyby na niekompletne.

Komplet przydaje się również wtedy, gdy pijemy kawę poza kuchnią. Na biurku, przy kanapie czy na balkonie spodek zastępuje podkładkę i zbiera to, co mogłoby skapnąć na dokumenty albo tapicerkę. Łyżeczka po zamieszaniu ma swoje miejsce, zamiast zostawiać mokry ślad na blacie.

Kiedy wygodniejsza będzie filiżanka bez spodka?

W dni robocze rzadko kto nakrywa do kawy. Poranny kubek wypijany między szykowaniem śniadania a wyjściem z domu obywa się bez ceremonii. Pojedyncze naczynie szybciej się myje, zajmuje mniej miejsca w zmywarce i w szafce. Osoby pijące kawę przy komputerze zwykle wolą duże filiżanki o pojemności ponad 300 ml, które mieszczą porcję porównywalną z kubkiem, a zachowują klasyczny kształt. Samo naczynie łatwiej też zabrać ze sobą do drugiego pokoju, na taras czy do ogrodu – jedna rzecz w dłoni zamiast dwóch.

Zobacz także:  Gotuj z głową – jak robot kuchenny wspiera zdrowe gotowanie

Jak dobrać komplet do własnych potrzeb?

Zamiast rozstrzygać spór raz na zawsze, lepiej dopasować naczynie do sytuacji. Przy wyborze warto wziąć pod uwagę kilka kwestii:

  • pojemność – espresso wymaga 90–100 ml, kawa z mlekiem 220–250 ml, a duża herbata nawet 300–400 ml;
  • częstotliwość użycia – porcelana na co dzień powinna nadawać się do mycia w zmywarce, więc przed zakupem trzeba sprawdzić opis konkretnej serii;
  • liczbę sztuk – zestawy dwóch filiżanek wystarczą dla pary, przy większej rodzinie wygodniej kupować naczynia pojedynczo i uzupełniać komplet z czasem;
  • wzornictwo – zdobienia ze złoceniem pasują do klasycznych wnętrz, gładkie serie w stonowanych kolorach lepiej wyglądają w nowoczesnej kuchni;
  • pielęgnację – serie zdobione złotem lub platyną wymagają mycia ręcznego, bo detergenty w zmywarce z czasem ścierają metaliczne wykończenie.

Dobrą praktyką jest kupno naczyń na sztuki. Gdy jedno się stłucze, dokupujemy pojedynczy egzemplarz, zamiast wymieniać cały serwis.

Porcelana czy ceramika – co wybrać do kawy?

Porcelana charakteryzuje się niską przewodnością cieplną, więc napój wolniej stygnie, a ucho pozostaje chłodniejsze. Cienkie ścianki sprawiają, że krawędź naczynia przyjemnie przylega do ust – baristom nie bez powodu zależy na serwowaniu kawy właśnie w porcelanie. Gruba ceramika lepiej znosi codzienne obijanie w zlewie, ale wygląda mniej wykwintnie i szybciej oddaje ciepło otoczeniu. Waga też robi swoje: porcelanowa filiżanka z zawartością męczy nadgarstek mniej niż masywny kubek z kamionki. Jakość wykonania łatwo ocenić pod światło: dobra porcelana lekko prześwituje.

Zobacz także:  Na co należy zwrócić uwagę, wybierając meble do salonu?

Co w takim razie wybrać?

Trudno wskazać jedną odpowiedź dobrą dla wszystkich. Do świątecznego stołu i na spotkania z gośćmi pasuje pełny komplet, do porannego espresso przy blacie kuchennym wystarczy samo naczynie. Najrozsądniej mieć w szafce jedno i drugie: kilka kompletów na wyjątkowe okazje oraz pojedyncze filiżanki do codziennego użytku.

Szeroki wybór jednych i drugich znajdziemy w sklepie otoporcelana.pl, który sprzedaje wyroby polskiej marki Porcelana Bogucice oraz Carmani – od małych filiżanek do espresso po duże naczynia śniadaniowe, pojedynczo i w zestawach dla dwojga. Porcelanę można tam kupować na sztuki i stopniowo dobierać zastawę do własnych przyzwyczajeń, a mieszkańcy Śląska obejrzą naczynia na miejscu, w salonie przy fabryce w Katowicach.


Podziel się

Archiwum magazynu