Rodzinne historie i tradycje z miodem

rodzinne historie i tradycje z miodem wp

Dla mnie miód to nierozłączny element rodzinnych historii i tradycji. Pojawiał się w tych doniosłych – świątecznych chwilach, ale również w tych zwykłych i tragicznych, jak na przykład rozbite kolano. Chcę się z Tobą podzielić moimi przepisami i moimi chwilami radości.

Domowe przepisy z babcinego zeszytu

Są zapachy, które nie znikają z pamięci, takie jak korzenny aromat pieczonych jabłek czy parująca szklanka mleka z miodem, którą podawała babcia na sen. To nie były przepisy z książek kucharskich, ale rytuały zapisane w zeszycie z pożółkłymi kartkami, przekazywane z ust do ust, z serca do serca. Poniżej przedstawiam tradycyjne przepisy z miodem, które nie tylko wspierają zdrowie, ale również przypominają smak dzieciństwa. To domowe receptury, które od pokoleń towarzyszyły polskim rodzinom, zwłaszcza na wsiach i w regionach takich jak Świętokrzyskie. Wystarczy sięgnąć po miód, cytrynę, owoce czy cynamon, by odtworzyć ciepło, jakim otaczała nas babcia. Każdy z tych przepisów to nie tylko przysmak, ale i forma opowieści: o porankach pachnących owsianką, wieczorach przy kominku, rozmowach przy kuchennym stole i śmiechu dzieci.

1. Grzanki z miodem i cynamonem – szybkie lekarstwo na jesienne smutki

Składniki:

● 2 kromki chleba pszennego lub razowego

● 1 łyżeczka masła

● 1 łyżeczka miodu (np. lipowego)

● szczypta cynamonu

Podpiecz chleb na suchej patelni lub w tosterze. Posmaruj masłem, polej miodem i posyp cynamonem. Prosto, szybko i kojąco. Doskonałe na jesienne wieczory lub zimowe poranki. Babcia mówiła, że „na smutek najlepsze są ciepłe grzanki i ciepłe słowo”. I rzeczywiście te proste kanapki potrafiły poprawić humor lepiej niż niejedna bajka.

2. Miodowa woda z cytryną – poranny rytuał oczyszczenia

Składniki:

● 1 szklanka ciepłej, przegotowanej wody

● sok z 1/2 cytryny

● 1 łyżeczka miodu

Do letniej wody dodaj sok i miód, dokładnie wymieszaj. Pij na czczo, zaraz po przebudzeniu. Pobudza trawienie, dodaje energii i rozjaśnia umysł. To był babciny sekret urody i sił. „Tomuś, nie zaczynaj dnia bez cytryny i miodu” powtarzała. I miała rację. Czułem, że od środka robi się jaśniej.

3. Ciepły kompot z suszu z dodatkiem miodu – smak Wigilii przez cały rok

Składniki:

● garść suszonych jabłek, gruszek i śliwek

● 1 l wody

● kawałek kory cynamonu

● 3–4 goździki

● 1–2 łyżeczki miodu (do smaku)

Zalej owoce wodą, dodaj przyprawy i gotuj 20–30 minut. Przestudź lekko i posłódź miodem. Można pić na ciepło i zimno. Wspaniały jako dodatek do śniadania, kolacji albo wieczornego odpoczynku. Babcia robiła ten kompot nie tylko na święta – zawsze wtedy, gdy chciała nas zaskoczyć smakiem dzieciństwa. Ten zapach unosił się w całym domu i zawsze oznaczał, że ktoś o nas myśli.

4. Domowy kisiel z malin i miodu – ukojenie na duszę i gardło

Składniki:

● 1 szklanka malin (świeżych lub mrożonych)

● 1 łyżeczka miodu (np. lipowego)

● 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

● 1/2 szklanki wody

Maliny zagotuj z połową wody, następnie przetrzyj przez sito. Mąkę ziemniaczaną rozprowadź w pozostałej wodzie, dodaj do malin i zagotuj ponownie. Po przestudzeniu dodaj miód. Kisiel działa łagodząco na gardło i poprawia nastrój. Ten kisiel pojawiał się zawsze, gdy wracałem z podwórka z drapiącym gardłem. Ciepły, malinowy, słodki. Jak otulenie kocem i ramieniem babci. To tylko kilka z tych „złotych” przepisów, które przetrwały czas, bo działały i nadal działają. W czasach, gdy szukamy powrotu do prostoty i prawdy, warto otworzyć zeszyt babci. Dosłownie lub symbolicznie i odnaleźć w nim coś więcej niż receptury. Odnaleźć ciepło domu.

Wspomniane receptury bazują na lokalnych produktach: miodzie z pasiek, polskich malinach i jabłkach. Takie połączenia sprawiają, że są nie tylko smaczne, ale też silnie związane z regionalną tożsamością. Pielęgnując te tradycje i dzieląc się nimi, nie tylko podtrzymujemy kulinarne dziedzictwo, ale również budujemy mosty między pokoleniami. Bo przecież smak grzanki z miodem czy kompotu z suszu to coś więcej niż potrawa, to wspomnienie chwili bliskości i prostego szczęścia. Zachęcam do odkrywania i tworzenia własnych rodzinnych rytuałów, które mogą stać się cennym elementem codzienności. Zachowujmy te przepisy, bo są opowieścią. O domu, który pachnie miodem, śmiechem i troską.

Miód przy świątecznym stole – tradycje, przepisy i smak dzieciństwa

W polskim domu miód to nie tylko słodzik. To symbol dostatku, zdrowia i duchowej obfitości. Szczególnie w czasie Bożego Narodzenia jego obecność przy stole nabiera znaczenia niemal rytualnego. Jest nie tylko dodatkiem do potraw, ale też nosicielem tradycji i rodzinnych opowieści. Od pokoleń miód był obecny w daniach wigilijnych i noworocznych. Nie tylko ze względu na smak, ale przede wszystkim ze względu na swoją symbolikę. Uważany za dar natury, miód symbolizował błogosławieństwo, pokój i nadzieję na przyszłość. W wielu regionach Polski łyżeczką miodu zaczynano wieczerzę, wierząc, że przyniesie on słodycz w nadchodzącym roku.

Pamiętam, jak jako dziecko zawsze niecierpliwiłem się przed Wigilią. Przemykałem ukradkiem do kuchni, żeby zerknąć na babcię mieszającą kutię. „Tylko nie podjadaj!”, śmiała się, ale zawsze pozwalała mi wylizać łyżkę po miodzie. Ten moment miał w sobie coś magicznego. Dzisiaj, kiedy sam przygotowuję te potrawy, czuję, jak echo tamtych chwil powraca: ciepłe, słodkie, prawdziwe.

Zobacz także:  Pij herbatę na zdrowie

1. Kutia z miodem i bakaliami – duchowy początek wigilijnej kolacji

Dla niewtajemniczonych muszę zacząć od wyjaśnienia co to jest kutia. A kutia to tradycyjna potrawa wigilijna pochodząca z kuchni wschodniosłowiańskiej, obecna głównie w tradycji ukraińskiej, białoruskiej, litewskiej i polskiej (zwłaszcza na Kresach Wschodnich). W Polsce kutia jest najczęściej przygotowywana w rodzinach o korzeniach kresowych i pojawia się na wigilijnym stole jako jedna z dań postnych. Kutia była daniem rytualnym. W tradycji ludowej symbolizowała połączenie żywych z przodkami, dlatego często zostawiano ją na noc na stole, „dla dusz zmarłych”. Była pierwszym daniem wieczerzy wigilijnej, zwłaszcza na Ukrainie i Podlasiu. Ale w ostatnich latach zyskuje popularność na terenie całego kraju. A jak smakuje kutia ? Ma słodki, orzechowo-makowy smak, z wyraźną teksturą ziaren pszenicy. To danie sycące, wyraziste, często podawane schłodzone. Dzięki obecności miodu i suszonych owoców jest naturalnym źródłem energii.

Składniki:

● 200 g ziaren pszenicy

● 4 łyżki maku

● garść orzechów włoskich

● garść rodzynek

● 2 łyżki miodu (najlepiej Świętokrzyskiego Miodu Gryczanego)

● 1 łyżka masła

Pszenicę gotujemy do miękkości, mak parzymy i mielimy. Wszystko łączymy z posiekanymi bakaliami, miodem i odrobiną masła. Kutia powinna pachnieć domem i przenosić nas w czasy, gdy wszystko było prostsze, a święta mniej komercyjne. To danie nie tylko syci ciało, ale i koi duszę. Wspólne mieszanie kutii w dużej misie to był zawsze moment wspólnoty, radości i opowieści przy kuchennym stole.

2. Piernik z miodem – serce świątecznego stołu

Składniki:

● 2 szklanki mąki pszennej

● 3 łyżki Świętokrzyskiego Miodu Lipowego

● 1/2 szklanki cukru trzcinowego

● 2 jajka

● 1/2 szklanki mleka

● przyprawa do piernika

Wszystkie składniki mieszamy i pieczemy ok. 40 minut w 180 stopniach. Piernik warto upiec kilka dni przed świętami, by zdążył naciągnąć wilgoci i aromatów. Babcia mawiała, że „dobry piernik to ten, co czeka, nie ten co spieszy”. A kiedy już dojrzewał, jego zapach przenikał całe mieszkanie, jak obietnica zbliżających się wspólnych chwil.

3. Miodowo-pomarańczowy syrop do herbaty

Składniki:

● 1 pomarańcza (w plasterkach)

● 3 łyżki Świętokrzyskiego Miodu Wielokwiatowego

● kilka goździków

● plaster imbiru

Składniki umieść w słoiku, zostawić na noc. Następnie dodawać do gorącej herbaty. Syrop ten nie tylko rozgrzewa, ale przypomina rodzinne rozmowy przy choince i opowieści snute do północy. Babcia często mówiła, że „w święta nie tyle liczy się stół, co ci, którzy przy nim siedzą”. A ten syrop, parujący w kubkach, był jej sposobem na stworzenie tej atmosfery bliskości. Pamiętaj, by nie dodawać miodu do wrzątku. Najlepiej, gdy temperatura naparu nie przekracza 40°C, by zachować jego dobroczynne właściwości.

4. Miodowe śliwki w korzennej zalewie – słodki akcent do mięs i serów

Składniki:

● 200 g suszonych śliwek

● 1/2 szklanki czerwonego wina lub soku z aronii

● 3 łyżki Świętokrzyskiego Miodu Spadziowego

● kilka ziaren ziela angielskiego

● 1 listek laurowy

Śliwki namocz przez noc w płynie. Następnie zagotuj z przyprawami i gotuj na małym ogniu przez 10 minut. Doskonałe jako dodatek do  świątecznych pieczeni lub deski serów. Ich głęboki smak nadaje potrawom wyrafinowanego charakteru. Miód przy świątecznym stole to więcej niż produkt spożywczy. To smak wspomnień, związek z naturą, zaproszenie do kontemplacji prostoty. To moment, w którym zatrzymujemy się i z wdzięcznością patrzymy na to, co mamy: rodzinę, tradycję i ciepło wspólnoty. Wybierając naturalny miód pszczeli od lokalnych pszczelarzy wspieramy nie tylko zdrowe odżywianie, ale też tych, którzy chronią nasze środowisko i przekazują dalej wielopokoleniowe dziedzictwo. Niech świąteczny stół będzie miejscem spotkania, wdzięczności i miodowej czułości.

Słodki smak dzieciństwa – miodowe wspomnienia z babcinej kuchni

Są smaki, które pozostają z nami na zawsze. Nie dlatego, że były wyjątkowo wyszukane, ale dlatego, że towarzyszyły chwilom, które miały znaczenie. Dla mnie tym smakiem jest miód. Słodki, złocisty, lepki, to wspomnienia dzieciństwa spędzonego u babci na wsi. To właśnie wtedy, po raz pierwszy, poznałem, jak smakuje miód z pasieki i co znaczy prawdziwa domowa troska.

Smarowanie kromki życia

Miałem może sześć lat, gdy pierwszy raz samodzielnie posmarowałem pajdę chleba miodem. Babcia podała mi gruby kawałek wiejskiego chleba, a obok postawiła duży słój z miodem lipowym. „Uważaj, nie za dużo, bo się rozleje” mówiła z uśmiechem, obserwując, jak trzęsącymi się rękami próbuję nie zalać całego stołu. Smak tej pajdy do dziś potrafi przywołać wspomnienie skrzypiącej podłogi, zapachu drewna i ciepła, które nie pochodziło tylko z pieca. Z czasem smarowanie tej pajdy stało się moim porannym rytuałem. Dodawałem plasterek jabłka albo kilka ziaren słonecznika, które zbierałem poprzedniego dnia z pola. Czasami przychodziła sąsiadka, pani Stasia, i przynosiła jeszcze ciepłe mleko w szklanej butelce. Wtedy śniadanie smakowało jak święto. Dziś, gdy wspominam dzieciństwo na wsi, to właśnie ten smak – miodu na ciepłym chlebie – wraca jako pierwszy.

Zobacz także:  Przepis na babkę gotowana siostry Anastazji

Słodkie rytuały

Każdego ranka babcia przygotowywała napar z lipy, mięty i dodatkiem miodu. „Na serce, na spokój, na dzień dobry” mówiła. Wierzyła w siłę ziół i miodu od lokalnego pszczelarza, którego znała od lat. Dla niej każda kropla była błogosławieństwem natury. Ten poranny rytuał, choć prosty, był momentem zatrzymania, zanim dzień się rozpędził, zanim obowiązki zaczęły domagać się naszej uwagi. Dziś wiemy, że herbata z miodem to nie tylko sposób babci na przeziębienie, to również codzienny rytuał, który pomaga się zatrzymać i poczuć bliskość domu.

Dlaczego miód tak silnie kojarzy się z dzieciństwem?

Kiedy chorowałem, babcia nie podawała syropów z apteki. Zamiast tego dostawałem łyżeczkę miodu z czosnkiem i ciepłe mleko z masłem. Może nie było to najpyszniejsze lekarstwo, ale działało, a najważniejsze było to, że podane było z troską. To właśnie w takich chwilach rodzi się zaufanie do naturalnych sposobów i wspomnienia, które zostają z nami na całe życie.

Miodowe opowieści

Wieczorami, przy herbacie, babcia opowiadała historie. O pszczołach, które są mądrzejsze niż niejedne sołtys. O dziadku, który miód zbierał z ula pod lasem, śpiewając do pszczół, żeby były łaskawe. I o tym, że kiedyś na Wigilię wstawiano miód na stół jako pierwszy by życie w nadchodzącym roku było słodkie. Był też opowieściowy rytuał: „Powiedz mi, co dziś było dobre” mówiła babcia, a ja, oblizując palce z miodu, mówiłem o wróblu na płocie, o jabłku, które spadło mi prosto do rąk, albo o tym, jak nauczyłem się wiązać sznurówki. Miód łączył się z tymi opowieściami, jakby słodycz wspomnień miała swój własny smak.

Dziecięce przetwory

Latem robiliśmy syrop z mniszka. Cała kuchnia pachniała słońcem i mleczami. Raz zdarzyło mi się wypić szklankę takiego syropu bez rozcieńczania. Babcia nie była zachwycona, ale później śmiała się, że „to na odporność potrójnie skuteczne”. Jesienią powracał smak jabłek pieczonych z miodem i cynamonem. Ich zapach był jak koc – otulał ciało i serce. Do dziś piekę je z tym samym przepisem i cichym westchnieniem pamięci. Czasem dodaję też goździki albo orzechy, to mój mały wkład w kontynuację tradycji. Zimą gotowaliśmy grzańce. Nie talkie alkoholowe z winem, a z sokiem malinowym, przyprawami i odrobiną miodu. Pijany przeze mnie z porcelanowego kubka z odpryskiem na uszku smakował jak najlepszy eliksir odwagi.

Miód na szkolne strachy

Pamiętam dzień, kiedy pierwszy raz poszedłem do szkoły. Serce waliło mi jak młot, a w brzuchu kręciło się z nerwów. Babcia zapakowała mi w tornister kromkę chleba z miodem zawiniętą w serwetkę z haftem. „Na odwagę” powiedziała i pocałowała mnie w czoło. Stres i nerwy. W przerwie, kiedy wszystko wydawało się obce i głośne, usiadłem pod oknem i wyjąłem kanapkę. Ten znajomy smak miodu i domowego chleba uspokoił mnie bardziej niż wszystkie słowa. Do dziś, gdy potrzebuję odwagi, jem coś z miodem.

Miód w medycynie naturalnej i domowej apteczce

Miód to nie tylko przysmak dzieciństwa i składnik rodzinnych rytuałów. Od wieków zajmuje szczególne miejsce w medycynie naturalnej. Nasze babcie wykorzystywały go nie tylko do osładzania życia, lecz także jako skuteczny środek leczniczy: dostępny, bezpieczny i pełen właściwości prozdrowotnych.

Jak wykorzystać miód w leczeniu i pielęgnacji? Naturalna apteczka w słoiku

Miód działa przeciwbakteryjnie, przeciwwirusowo i przeciwzapalnie. To udowodnione naukowo. Zawiera enzymy, kwasy organiczne, flawonoidy i mikroelementy, które wspierają odporność i pomagają organizmowi w walce z infekcjami. Szczególnie cenny jest miód lipowy, akacjowy i spadziowy – każdy ma swoje unikalne właściwości. Nie tylko wspiera leczenie, ale również skutecznie zapobiega wielu chorobom. Spożywany regularnie w niewielkich ilościach – najlepiej na czczo – działa jak naturalny wzmacniacz odporności. Warto go stosować jako dodatek do ciepłych naparów ziołowych, jogurtów naturalnych lub jako składnik syropów domowej roboty.

Złoty plaster babci

Pamiętam, jak jako dziecko rozciąłem sobie kolano na wiejskim podwórku. Biegłem z górki z takim impetem, że nic by mnie nie zatrzymo. Babcia nie sięgała po apteczkę. Wzięła słoiczek miodu, tego który stał na kredensie od początku lata – i delikatnie posmarowała ranę, przykrywając ją czystą gazą. „To najlepszy plaster, miód goi, a do tego nie szczypie” mówiła. I rzeczywiście rana szybko się zagoiła, a ja do dziś mam do miodu zaufanie większe niż do niejednego farmaceutyku.

Domowe zastosowania – sprawdzone i bezpieczne

1. Na przeziębienie i kaszel: Łyżeczka miodu z imbirem i sokiem z cytryny to klasyka, która łagodzi ból gardła i rozgrzewa organizm. Można dodać też cynamon i odrobinę kurkumy. Taki napój nie tylko poprawia nastrój, ale skutecznie radzi sobie z pierwszymi objawami przeziębienia. To jeden z najczęściej wybieranych domowych sposobów na przeziębienie.

2. Na spokojny sen: Mieszanka ciepłego mleka z łyżeczką miodu wspomaga wyciszenie i ułatwia zasypianie. To stary sposób naszych przodków, który do dziś ma swoich zwolenników, szczególnie w chłodne wieczory. Można dodać odrobinę gałki muszkatołowej lub lawendy dla wzmocnienia efektu. Jakie inne naturalne sposoby pomagają zasnąć? Miód to jeden z nich.

Zobacz także:  Spróbuj kawy zbożowej i zapomnij o tradycyjnej kawie!

3. Na rany i oparzenia: Miód działa antyseptycznie i przyspiesza gojenie. Nakładany miejscowo (np. miód gryczany) chroni przed zakażeniem i łagodzi stan zapalny skóry. Stosowany jest także jako składnik maseczek na oparzenia słoneczne czy podrażnienia po goleniu.

4. Dla odporności: Codzienna dawka, np. łyżeczka miodu spadziowego z rana wzmacnia układ odpornościowy, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym. Można ją połączyć z pyłkiem pszczelim lub propolisem, aby zwiększyć efekt. Który miód jest najlepszy na odporność? Wiele osób wybiera właśnie Świętokrzyski Miód Spadziowy ze spadzi iglastej.

Kiedy zachować ostrożność

Mimo wielu zalet, miód nie jest dla każdego. Dzieci poniżej 12 miesiąca życia nie powinny go spożywać z uwagi na ryzyko botulizmu.  Osoby chore na cukrzycę powinny skonsultować jego stosowanie z lekarzem, choć indeks glikemiczny miodu jest niższy niż czystego cukru, to nadal zawiera on fruktozę i glukozę. Warto też pamiętać, że miód może uczulać, zwłaszcza u osób z alergią na pyłki. Objawy takie jak swędzenie, opuchlizna warg lub wysypka to sygnały, by natychmiast przerwać stosowanie.

Miód w starych wiekach

Marcin z Urzędowa już w „Herbarzu” (XV–XVI w.) przytaczał zalecenia Dioskurydesa, iż miód przaśny (nieoczyszczony, prosto z ula) stosowano w leczeniu ran, wszy, zatrucia opium czy grzybami, a także jako środek oczyszczający ciało i chroniący przed „morowym powietrzem”. W medycynie renesansowej miód mieszano z masłem, by łagodzić ból dziąseł u dzieci lub stosować jako maść na krosty i owrzodzenia. W aptekach w dawnych wiekach miód był podstawowym składnikiem leków: dodawano go do syropów, syropów ziołowych, mazideł, środków wykrztuśnych i roztworów oczyszczających. Książka Zbiór dla kuchmistrza (1747; rękopis biblioteki narodowej w Kijowie), autorstwa Rozalii Pociejowej i Stanisława K. Bieniewskiego, zawiera szczegółowe receptury na miody pitne — zarówno spożywcze, jak i lecznicze. Są to między innymi „Miód siedmiogrodzki”, czy “Miód różany”, stosowany „dla serdecznego posilenia i innych wietrzności”.

W Zielniku Syreniusa (1613) znajdziemy opisy licznych ziół stosowanych z miodem do sporządzania syropów, likierów, maści i plastrów. Miód często pełnił rolę lekko konserwującego słodzidła i nośnika substancji czynnych. A zatem w dokumentach od średniowiecza przez renesans aż po wiek XVIII pojawiają się liczne receptury lecznicze zawierające miód, zarówno jako składnik zewnętrznych maści, jak i syropów, eliksirów lub napojów leczniczych. Miód był ceniony za działanie przeciwzapalne, odtruwające, wspomaganie gojenia ran, łagodzenie kaszlu, wzdęć, a także wspieranie ogólnej kondycji fizycznej.

FAQ – Rodzinne historie i tradycje z miodem

Dlaczego miód był tak ważny w tradycyjnej kuchni rodzinnej?

Miód od wieków pełnił funkcję nie tylko słodzika, ale też symbolu zdrowia, gościnności i obfitości. Był obecny w daniach świątecznych, naparach leczniczych i codziennych wypiekach – przekazywany z pokolenia na pokolenie jako część dziedzictwa kulinarnego.

Czy istnieją konkretne tradycje związane z polskim miodem?

Tak, w wielu domach miód był obowiązkowym dodatkiem do wigilijnego kompotu, kutii, pierników oraz grzanego piwa. Do dziś przetrwała tradycja darzenia miodem jako upominkiem ślubnym lub domowym.

Jakie rodzinne receptury z miodem są najczęściej przekazywane?

Najczęściej są to przepisy na pierniki, syropy na kaszel, napary z czosnku i miodu, a także miodowniki i mazurki. W wielu domach zachowały się zeszyty babć z odręcznymi notatkami, zawierające właśnie te przepisy.

Czy miód może łączyć pokolenia?

Zdecydowanie tak. Wspólne pieczenie pierników, parzenie herbat z miodem czy opowiadanie historii przy ciepłej misce owsianki to chwile, które budują międzypokoleniową więź. Miód staje się pretekstem do bycia razem i wspólnego tworzenia wspomnień.

Jak wprowadzać dzieci w tradycję kulinarną z miodem?

Najlepiej poprzez wspólne gotowanie, np. pieczenie miodowych ciasteczek czy przygotowanie zdrowych przekąsek. Opowieści o dawnych zwyczajach i o tym, jak miód był zbierany i przechowywany, również rozbudzają ciekawość najmłodszych.

Czy można dziś odtworzyć tradycyjne receptury z dzieciństwa?

Oczywiście! Miód jest łatwo dostępny, a wiele starych przepisów można znaleźć w rodzinnych archiwach lub regionalnych publikacjach. Warto odwiedzić także lokalne targi i pasieki, często oferują one inspiracje i gotowe receptury.

Podsumowanie i zaproszenie do kontynuowania rodzinnych tradycji z miodem

Rodzinne historie i przepisy z miodem to nie tylko kuchnia, to wspomnienia, rozmowy przy stole i codzienna bliskość. Miód, znany z naturalności i głębokiego smaku, zasługuje na miejsce w każdej domowej tradycji, nie tylko od święta. Zachęcamy do odkrywania przepisów naszych babć, dzielenia się nimi z dziećmi i tworzenia nowych, współczesnych rytuałów z użyciem lokalnego miodu. To sposób na pielęgnowanie więzi i promocję dziedzictwa, które smakuje najlepiej – naturalnie i lokalnie. Otwórz słoik Miodu Świętokrzyskiego i zaproś do stołu historię swojej rodziny.

Autorem artykułu jest Tomasz Góralski-Zmitrukiewicz. Cukiernik czeladnik i zawodowy hodowca pszczół, absolwent ZSR CZK w Pszczelej Woli.

baner1

baner2


Podziel się

Archiwum magazynu