Hit 2018! Mulled Wine Hair, czyli grzaniec na głowie

magazynkobiet.pl - pixabay instagram 1355473 960 720 - Hit 2018! Mulled Wine Hair, czyli grzaniec na głowie

Z czym wam się kojarzy grzane wino? Z korzennym aromatem, pięknym burgundowym odcieniem, a może z urokliwym zimowym wieczorem w górach? Zapewne większości właśnie tak. A komu z włosami? Pewnie niewielu, choć tropicielkom nowinek i trendów modowych – na pewno.

Kolor włosów niczym grzane wino, czyli „Mulled Wine Hair” to koloryzacja włosów numer jeden tego roku. Tak przynajmniej twierdzą użytkowniczki Instagrama, a one przecież – jeśli chodzi o trendy – nie mogą się mylić. Już nie Root Beer Hair ani Cream Soda Blond, czyli hity minionego roku. Rok 2018 należy do Mulled Wine Hair. Nieważne, jakie masz włosy: długie, krótkie czy półdługie, proste, loki, z grzywką czy bez – ważne, że w odpowiednim odcieniu – w barwach grzanego, czerwonego wina.
magazynkobiet.pl - pixabay womens 2359688 960 720 - Hit 2018! Mulled Wine Hair, czyli grzaniec na głowie
Burgund to w ogóle jeden z najmodniejszych kolorów obecnego sezonu, nie tylko jeśli chodzi o włosy. Nazwa pochodzi od regionu w środkowej Francji – Burgundii, słynącej z wytrawnego wina ze szczepu Pinot Noir i Chardonnay. Burgund to właśnie zabarwienie wina – typowa, głęboka, ciemna czerwień. Jest to wyrazista tonacja, która nadaje charakteru i podkreśla urodę. Kolor był już bardzo modny w koloryzacji w latach 90., ale obecnie możemy osiągnąć większą głębię tego zabarwienia dzięki efektowi wielowymiarowego farbowania.
magazynkobiet.pl - pixabay portrait 1579774 960 720 - Hit 2018! Mulled Wine Hair, czyli grzaniec na głowie
Mulled Wine Hair polecają również znani fryzjerzy, m.in. najbardziej rozpoznawalny fryzjer świata, hollywoodzka gwiazda i wirtuoz koloru – Guy Tang, którego koloryzację uwielbiają miliony (nie tylko kobiety). Jego gama profesjonalnych farb #mydentity jest już od kilku miesięcy dostępna w polskich salonach.
Dla tych pań, które jednak nie mają odwagi na burgundowe szaleństwo na głowie, nie pozostaje nic innego, jak domowy grzaniec własnej roboty. Odrobina cynamonu, goździków i wanilii oraz pomarańcze plus dobre wino, mimo że zima już za nami, na chwilę relaksu jak znalazł.

Autor: Magdalena Raczek

Hit 2018! Mulled Wine Hair, czyli grzaniec na głowie
5 (100%) 1 vote

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *